Siedem gwiazd

Tak nazywa się plantacja herbaty. Wymarzona, wyszukana plantacja, którą udało mi się w końcu zwiedzić. Chcesz uszczęśliwić blondynkę, zabierz ją na plantację herbaty.

Tak naprawdę blondynka zabrała się sama. Znalazła ulotkę (w większości po chińsku), że JEST plantacja. Zwalczyła opór materii, że nikt nie wie, gdzie. Wymusiła kilka dowiadujących się telefonów. Znalazła kierowcę, wsiadła na jego motor i pojechała nieistniejącą na mapie drogą w stronę najwyższego punktu w okolicach Yansghuo. A potem już tylko terasowe pola, wodne bawoły i wiatr we włosach. Nie wiem, jak daleko i jak szybko jechaliśmy. Motor należał do tych, w których działa tylko silnik, ale było pięknie. Znaleźliśmy plantację. Na plantacji znaleźli osobę komunikatywną po angielsku. I było zbieranie herbaty, próbowanie herbaty, rozgryzanie herbacianego owocu. I całkiem prywatna przestrzeń. I powrót przed zachodem słońca. Szczęście.

 

This entry was posted in Bez kategorii. Bookmark the permalink.

One Response to Siedem gwiazd

  1. Kamiecz says:

    Ja też poproszę o taki kalepusz :-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>