Czarno-biały.

http://www.blondynkawpodrozy.pl/wp-content/uploads/2011/07/IMG_3874-190x126.jpg

Nadmiar rozkoszności w tak krótkim czasie może doprowadzić do mruczenia! Instytut pand to jeden z najistotniejszych powodów istnienia Chengdu na turystycznej mapie; czarno-białe piękności, zwisające z konarów, czochrające się i wykańczające tony bambusa, dobrze wiedzą, jak wykonywać swoje obowiązki zawodowe. Tłumy ciągną do bram instytutu, ale dla pand nawet tłum mogę znieść. Miśki siedzą, zwisają, przewieszają się, sturlują z górki i wyglądają na zadowolone z życia (o ile bambus się nie kończy). Wisienką na torcie była mała, różowa stwora z …

Posted in Bez kategorii | Tagged , , | 1 Comment

Uziemieni

Zostaliśmy uziemieni syczuańską ulewą. Wczoraj zapisałam sobie w notesiku ‚nie licząc gór, to dopiero drugi deszcz’. No to mam trzeci, i to raczej zaawansowany. Jesteśmy już w strefie monsunowej, jeszcze nas nie zalewa, ale lato to najbardziej mokra pora roku. A wszystko, co zaplanowaliśmy w Chengdu i okolicach, wymaga długich spacerów na świeżym, nieparasolowym powietrzu. Ciekawe, czy pandom pada na pyszczek, czy pochowały się w domkach? Bo dziś mieliśmy właśnie pandy odwiedzić, ale dźwięk budzika zlał się z szumem deszczu. …

Posted in Bez kategorii | Tagged , | Leave a comment