Mały, litański Tybet

http://www.blondynkawpodrozy.pl/wp-content/uploads/2011/08/IMG_4693-190x126.jpg

Ludzie noszą coraz więcej warstw i kolorów, a krowy zakładają włochate płaszczyki i machają puszystymi kitami w takt ‚ooogon musi mieć miękką kitkę’.   Zbliżamy się do epicentrum tybetańskości w Chinach, Litangu. Tu wszystko wygląda inaczej i bliżej stąd do Lhasy niż do Beijingu. Aby tu trafić, należy pokonać Sichuan-Tibet Highway. To odwieczny szlak handlowy, słynna Tea-Horse Road, prowadząca dalej do Lhasy, od czasów wymiany koni za herbatę prawdopodobnie wyglądająca tak samo. Obecnie trwają tu intensywne prace budowlane, z okien …

Posted in Bez kategorii | Tagged , , , | Leave a comment

Żałośnie.

http://www.blondynkawpodrozy.pl/wp-content/uploads/2011/08/IMG_4516-1-190x126.jpg

Międzylądowanie w Xiansheng. Dużo tych międzylądowań: kiedy brak bezpośredniego połączenia między odpowiednimi miejscowościami, dojeżdża się do takiego np. Xiansheng wieczorem, żeby jutro przed 6 rano łapać autobus/busa/cokolwiek dalej we właściwą stronę. Jutro mamy nadzieję to cokolwiek złapać i dotrzeć do Shangri-La, żeby połudzić się jej mitem. Zaczyna się żałośnie… Przedwczoraj skończyła mi się wytrzymałość. Po 10 godzinach jazdy (a odległość Kangding(też międzylądowanie)-Litang to ok. 350 km) przez niekończące się roboty drogowe dotarliśmy do Litangu, najbardziej tybetańskiej z chińskich miejscowości . …

Posted in Bez kategorii | Tagged , | 1 Comment