TransChina. 47 godzin do Chengdu

Dojechaliśmy. Nie była to może podróż koleją transsyberyjską, ale mi w zupełności wystarczą dwie doby bez prysznica. Autobus sypialny z Dunhuang wiózł nas do Langzhou nieco dłużej, niż przewidziano – całe Chiny się budują i zwykle jakąś godzinę przed miastem docelowym utyka się w dwugodzinnym korku. Autobus był wprawdzie najczystszym z dotychczasowych, ale znowu pogryzły mnie PLUSKWY! Cholera jasna! Teoretycznie powinnam być przyzwyczajona, w polskim PKP działają gangi pcheł, ale pluskwy bardziej swędzą. Za to kierowca miał wyobraźnię i zatrzymywał …

Posted in Bez kategorii | Tagged , | Leave a comment